nieuczciwy wykonawca

Mateusz 0000-00-00 00:00:00
Witam. Może ktoś mi doradzi co robić. Zleciłem wykonanie dachu , jak się okazało niestety partaczowi. Moją czujność uśpił fakt, że gość buduje szeregówki w miastach, dlatego nie sprawdziłem go na innych robotach. Zarzekał się, że temat nie jest mu obcy, ale jak się okazało dach robił chyba pierwszy raz.Więźba zrobiona do bani-nierówne docinki, dach przekoszony, folia podziurawiona, okna źle osadzone, dachówki nie schodzą się równo, rynny przeciekają na łączeniach, no i sam dach też. Dużo by pisać, Najgorsze jest to ,że zapłaciłem mu za więźbę i częściowo za dachówki. Wiem debil ze mnie, ale ja mam prawo się nie znać, dopiero życzliwi zaczęli mi pokazywać i otworzyły mi się oczy. Ale najgorsze jest, że nie podpisałem z nim żadnej umowy, bo miał mi ją przywieść i jakoś ciągle zapominał.Teraz próbuje zwalić winę na mnie, że wcześniej nie zgłaszałem uwag. Co w takiej sytuacji, czy będzie mógł się wymigać od zwrotu kosztów (dach trzeba rozebrać i położyć na nowo)? Czy jeśli sprawa trafi do sądu to brak umowy stawia mnie na przegranej pozycji (są świadkowie że u mnie był)?
Mariusz Półtorak
Witam. Przykra sprawa niestety. W polskim prawie cały czas funkcjonuje pojęcie umowy ustnej. Jeżeli wykonawca się nie wypiera, że dach wykonywał, to można spokojnie wstąpić na drogę sądową. Ważne jest też czy wystawił fakturę za wykonane prace. Jeżeli tak to myślę, że stoi Pan na wygranej pozycji. Mariusz Półtorak www.dachy.org