Komin zacieka, winny dekarz czy murujący komin?

Ewa 0000-00-00 00:00:00
Stawiamy nowy dom, kominy zostały obłożone styropianem i zaprawą. Inna ekipa kładła blachodachówkę. Niestety po deszczu wszystkie kominy przeciekają. Dekarze mówią, że winny jest sposób obłożenia komina, bo jedyny słuszny sposób to obłożenie kominu klinkierem lub płytkami klinkierowymi i zafugowanie. Stawiający komin twierdzą, że to nie ma nic do rzeczy, że to obróbki blacharskie są nieszczelne. Widziałam kominy obłożone styropianem w tym samym czasie na innych budowach i w domach było sucho. Jak stwierdzić, kto ma rację? Czy może być jeszcze inna przyczyna, kominy do tej pory nie mają założonych tzw. czapek. Dekarze ich nie założyli tłumacząc, że kominy są za wysokie i nie mogą na nie wejść. Ostatecznie nawet tych czapek nie zrobili. Prace już zakończyli, a ja zostałam z mokrymi kominami. Kogo powinnam pociągnąc do usunięcia wad? Proszę o pomoc...
Mariusz Półtorak
Witam. Ciężko jednoznacznie odpowiedzieć. Nie wiem, jak dekarze wykonali obróbkę komina (tzn. czy wcinali się w komin czy przykręcali listwę na wierzch). Na pewno czapka kominowa jest potrzebna ponieważ beton nie stanowi sam w sobie przegrody wodoszczelnej i musi być zaizolowany. Jeżeli jeszcze do tego komin jest wykonany z dziurawki to nieszczęście gotowe. Natomiast rozśmieszyło mnie bardzo tłumaczenie, że nie można obrobić komina górą, bo jest on za wysoki i nie można na niego wejść. Bardzo ciekawa teoria. A dekarze słyszeli kiedyś o drabinach lub specjalnych szczotkach na dach, na których można ustawić rusztowanie nie niszcząc pokrycia dachowego?????????????????? Mariusz Półtorak www.dachy.org